MD-9600 po miesiącu. Podsumowanie.

Po miesiącu używania MD-9600 czas na jakieś podsumowanie.  MD-9600 po miesiącu.

Czy miesiąc, który minął był „miodowy”?  Jakakolwiek na to pytanie padnie odpowiedź, warto zastanowić się dlaczego?

Wyczekiwane przez wielu i wypatrywane urządzenie przed kilkoma miesiącami trafiło także na nasz rynek. Jak zawsze, oczekiwania były wielkie. Czy produkt który trafił do naszych „radioshack-ów” sprostał oczekiwaniom?

Myślę że odpowiedzi na powyższe pytania jest tyle ilu użytkowników, ja chciałbym tutaj nie tyle dać odpowiedź co podzielić się wrażeniami.

PLUSY: MD-9600 po miesiącu.

  • dwa pasma: 2m i 70 cm w analogu (FM) i w cyfrze (DMR),
  • duża moc: 50W VHF i 45W UHF, nawet 100 km do przemiennika to już nie problem,
  • pełne VFO w obu pasmach w FM i DMR!
  • przede wszystkim cena, tutaj nie ma dyskusji 😀
  • zaskakująco dobre (jak na produkt z Chin) wykonanie: obudowa, przyciski, gałki, mikrofon już nie koniecznie…
  • audio, może nie jak w Kenwood-ach, ale zdecydowanie lepsze niż u pozostałych chińczyków, które posiadam: Baofeng UV5RE, Intek HR2040, Retevis RT3,
  • mała prądożerność, szczególnie w DMR, ale to chyba zaleta nie tylko tego konkretnego radia,
  • podwójne VFO (nie są to dwa oddzielne odbiorniki jak np. we wspomnianym powyżej  Intek-u HR 2040),
  • duża czcionka na wyświetlaczu, która w zaciszu domowym wydaje się za wielka, ale w samochodzie jest już w sam raz,
  • programowalne przyciski w mikrofonie i na płycie czołowej radia,
  • podświetlana klawiatura DTMF i w radiu,
  • ergonomia,

Pewnie można coś jeszcze, ale przecież najlepsze zawsze jest na końcu, czyli:

MINUSY: MD-9600 po miesiącu.

  • pierwsze dostępne (Hardware ver.1) egzemplarze miały kilka kompromitujących błędów konstrukcyjnych: problemy z podświetleniem klawiatury DTMF, wadliwie działający potencjometr głośności, głośne stukanie blokady szumów).
    Producent w miarę szybko poprawił błędy i dostępna jest już poprawiona wersja, ale… wadliwe urządzenia poszły w świat i wielu dystrybutorów, choćby nie wiem jak się zarzekało że oni sprzedają te dobre, to… po kilkunastu sekundach od włączenia radia już wiemy, czy sprzedawca mówił prawdę, czy zrobił nas „na szaro” 🙁 ,
  • oprogramowanie (zarówno firmware jak i software) było i nadal jest dość ubogie w opcje i możliwości, choć w ostatnich dniach sprawa firmware-u jakby drgnęła do przodu,
  • niektóre wersje firmware, szczególnie D5.02, nie nadają się do niczego i można je sobie darować. Po dwóch dniach testów zrobiłem downgrade z 5.02 do 4.03. Moim zdaniem to kolejna kompromitacja producenta,
  • jak na razie (14 grudnia 2017) brak oprogramowania eksperymentalnego, które świetnie rozwija się w przypadku modeli MD-380/390.
    Szkoda, bo niezależni programiści pisząc swój firmware znacznie polepszyli komfort korzystania z urządzenia, rozszerzyli jego możliwości i przyczynili się do wielkiej popularności DMR-owych ręczniaków Tyt-a i Retevis-a.
    Tutaj na razie cisza… Może ktoś, coś..?

PODSUMOWUJĄC:   MD-9600 po miesiącu.

MD-9600 po miesiącu użytkowania mimo wszystko wypada na +, choć opinie na portalu eham.net są miażdżące i wręcz skrajnie negatywne. Ale zdaje się że bardziej dotyczą one pierwszej, mocno wadliwej wersji, która trafiła na rynek zachodni wcześniej niż do Polski.

Radio ma ogromny potencjał, ale jego wykorzystanie zależy w dużej mierze od programistów. Jeśli nie będą pogarszali sprawy jak w przypadku wersji D05.002, ale będą pisać dobry firmware to radio będzie mogło konkurować z markami takimi jak Hytera, czy Motolora.

Cena jest wszystkim znana. Mi udało się odkupić urządzenie od osoby, która pobawiła się nim około dwóch tygodni i obniżyła cenę aż o 400 zł! Więc stukający squelch w radiu ma bardzo konkretne uzasadnienie w postaci gotówki, która pozostała w mojej kieszeni 🙂 .

Przede mną testy w terenie (program SOTA). Mam nadzieję że jedyną rzeczą która padnie, będzie akumulator.